Blog z miłości do słodkości. Rozgość się...
wtorek, 31 lipca 2007
CIASTO ZE ŚLIWKAMI










Gdyby ktoś zapytał mnie, które ciasto uważam za najbardziej polskie,
wcale nie wymieniłabym makowca czy krakowskiego, ale właśnie poczciwy placek ze śliwkami. Nie wiem skąd u mnie takie skojarzenie, ale jedno jest pewne - myśląc o tym cieście mam przed oczami polski sad, babie lato i kosze miękkich, ciepłych, bo nagrzanych sierpniowym słońcem śliwek. Coś wspaniałego!

Bazę dla poniższego przepisu zaczerpnęłam z forum CinCin. Ciasto jest znakomite, lekkie
i puszyste - jak to określiła moja koleżanka - śnieżne. Ale mnie i tak najbardziej smakowały te soczyste, miękkie śliwki, które z każdą minutą leżakowania ciasta, zbierały coraz więcej soku, co wspaniale smakowało przy każdym kolejnym kęsie :) Dlatego ważne jest, by owoce układać skórką do dołu, wtedy sok zbiera się w owocach a nie w cieście.


Składniki:
* 1,5 szklanki mąki

* 1 łyżka mąki ziemniaczanej
* 0,75 szklanki cukru
* 0,5 kostki masła
* 200 ml mleka
* 2 jajka
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 3 łyżki kaszy manny
* 1 łyżka octu
* ok. 12 śliwek pokrojonych w ćwiartki (już wkrótce w pełni dojrzałych, sierpniowych :))
* pół szklanki cukru pudru i odrobina mleka na lukier

Ubijamy masło z cukrem na puszystą masę, dodajemy jajka i razem dobrze ubijamy. Dodajemy przesiane mąki, wymieszane z proszkiem do pieczenia, ubijamy. Dolewamy mleko nieprzerywając ubijania. Dodajemy kaszę oraz ocet i teraz mieszamy krótko i delikatnie łyżką. Przekładamy masę do formy (ja miałam niewielką prostokątną, ale może być też mała tortownica, jednak w niej będzie się chwilę dłużej piekło). Ćwiartki śliwek układamy na cieście skórką do dołu. Pieczemy w 180 stopniach ok. 40 minut, aż się zezłoci a wbity patyczek będzie suchy. Chwilę studzimy przy otwartych drzwiczkach piekarnika. Ostudzone ciasto "maziamy" lukrem :)

15:31, nougatine83 , Ucierane
Link Komentarze (48) »
środa, 20 czerwca 2007
CIASTO JOGURTOWE Z OWOCAMI

No i wpadłam! To ciasto to uzależniacz :) Tak mało skomplikowanego przepisu, z tak pysznym efektem jeszcze nie miałam. Piekąc je, w największym stopniu bazowałam na przepisie na placek maślankowy, ale dostosowałam go do naszych smakowych gustów. Ciasto jest niesamowicie lekkie i puszyste a jednocześnie wilgotne (pewnie od jogurtu). Niebo w gębie. Mam już zamówienie na weekendową powtórkę :)




Potrzebne nam:

* 340g mąki,
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia (bez obaw, dzięki jogurtowi w ogóle go nie czuć),
* 2 całe, duże jajka,
* 80g cukru,
* pół szklanki oleju,
* 300g jogurtu (ja dałam dwie Jogobelle morelowe)

A teraz część najlepsza: przesiewamy mąkę z proszkiem, dodajemy resztę składników i mieszamy do połączenia. Przekładamy do formy (natłuszczonej i wysypanej bułką tartą), układamy dowolne owoce (u mnie morele i truskawki), posypujemy kruszonką i do pieca na ok. 50 minut (170-180 stopni). Proste, prawda? :)
Et voila!



 

06:46, nougatine83 , Ucierane
Link Komentarze (71) »
niedziela, 21 stycznia 2007
SŁONECZNE POMARAŃCZE ;)




Składniki:
* 500g mąki,
* 1/3 szkl. oleju,
* 1,5 szkl. cukru,
* 2 jajka,
* 1/2 szkl. soku z pomarańczy i 1/2 szkl. wody,
* 2 łyżeczki sody,
* 2 pomarańcze (starta skórka a środek pokrojony na cienkie plasterki)

Mąkę z sodą przesiałam. Olej i cukier utarłam mikserem. Ciągle ucierając dodałam jajka, następnie wodę z sokiem, skórkę, na zmianę z mąką. Ciasto wylałam do nasmarowanej olejem tortownicy i ułożyłam na wierzchu (ciasno) cienkie plastry pozostałych pomarańczy. Piekło się ok. 60 minut w 200 stopniach. Po wystygnięciu ciasta, nasączyłam je likierem pomarańczowymw (ilości dowolnej) :)
16:53, nougatine83 , Ucierane
Link Komentarze (4) »