Blog z miłości do słodkości. Rozgość się...
środa, 19 września 2007
NUTELLA ŚLIWKOWA

Jeszcze dwa dni zamętu i stawiania czoła obowiązkom nadzwyczajnym i znów będę mogła wrócić do kuchni. Przez ostatni tydzień nie miałam czasu absolutnie na nic, nawet skromnych muffinek nie zrobiłam, choć to przecież taki szybki wypiek. Ale żeby nie być całkiem na bakier z kuchnią, sporządziłam wczoraj wieczorem coś, co już od dawna mnie kusiło. Nutella śliwkowa – znaleziona w gazetowej galerii potraw. Pozwoliłam by jesień już na dobre zawitała do mojej domowej i wirtualnej kuchni. Ale do rzeczy. Aby to śliwkowe cudo nazywało się Nutellą, przydał by się tutaj dodatek orzechów laskowych, ale niestety akurat nie miałam, więc zgodnie z przepisem dodałam jedynie kakao. Wyszły bardzo dobre „powidła czekoladowe”. Wczoraj pałaszowane na waflach a dziś rano na grahamce z masłem w towarzystwie kawy z mlekiem. Po takim powitaniu poranka, jakoś raźniej mi się szło do pracy i deszcz mi nie przeszkadzał :)

Składniki:
* 1,25 kg śliwek węgierek
* 0,4 kg cukru
* 40 g gorzkiego kakao
* cukier waniliowy
Śliwki zmielić (np. w maszynce do mielenia). Smażyć z cukrem przez około 2 godziny. Następnie dodać kakao i cukier waniliowy i nadal smażyć do pożądanej gęstości.


sobota, 18 sierpnia 2007
HALAWA - DESER HINDUSKI




Kiedyś przyrządzałam halawę bardzo często na śniadanie, ale równie dobrze może to być i deserowe danie. Ostatnio znów powróciła u nas do łask. Specjał ten pochodzi z kuchni hinduskiej, opiera się na kaszy i dodatkach w postaci bakalii. Hindusi, jak wyczytałam, najczęściej stosują dodatek orzeszków ziemnych, jednak można do niego wrzucić jakiekolwiek dodatki, takie, które lubimy najbardziej. Halawę można nawet zrobić z dodatkiem dyni czy marchwi. Mnie smakuje wersja bananowo – rodzynkowa i taką też Wam polecam. Można też halawy nie słodzić i dopiero gotową polać złocistym, płynnym miodem, co zdecydowanie preferuję. Może kogoś z Was też urzeknie jej smak?

Potrzebne nam (na dwie-trzy sycące porcje):
* pół szklanki kaszy manny
* 2 łyżki masła
* 2 łyżki cukru (lub miód)
* 1,5 szklanki wody
* łyżka soku z cytryny
* dojrzały banan
* rodzynki
* szczypta kardamonu

Masło roztopić na patelni, wsypać kaszę i prażyć (cały czas mieszając) aż nabierze złotej barwy, dodać odrobinę kardamonu. W drugim garnku zagotować wodę z cukrem, sokiem z cytryny i z rodzynkami i na wrzącą wsypać kaszę (uważać, bo będzie chwilkę pryskać), dodać pokrojonego banana. Gotować tak długo, aż masa będzie odchodzić od ścianek garnka. Jeść ciepłe, choć i na zimno smakuje dobrze :)

Smacznego! P.S. W komentarzach Natii podała linka do swojej halawy, na mleku, spróbowałam i również bardzo polecam.

poniedziałek, 06 sierpnia 2007
WANILIOWY BLOK de lux ;)




A co ja Wam będę mówić?! ;)
Wspaniała słodycz ekstremalna!
Jeśli lubicie obłędnie słodką białą czekoladę z waniliową nutą, z mnóstwem dodatków (a kupienie tak owej w naszym pięknym kraju graniczy z cudem), nie będziecie żałować, jeśli wypróbujecie ten przepis. Słodko, bardzo słodko, waniliowo i z całą gamą dodatków!

Składniki:
- 200g mleka w proszku
- 100g cukru
- op. cukru waniliowego
- 75g masła
- pół szklanki wody
- 200g mieszanki bakaliowej ( u mnie orzechy laskowe, migdały bez skórki i rodzynki)
- 50g suszonego ananasa
- 50g suszonej papaji


W małym garnku rozpuszczamy na niewielkim gazie masło, cukier i wodę, pod koniec rozpuszczania dodajemy cukier waniliowy. Dokładnie mieszamy i odstawiamy do lekkiego przestudzenia. W dużym naczyniu (garnku lub misce) mieszamy mleko w proszku i wszystkie bakalie i powoli, mieszając wlewamy do tego lekko ciepłą zawartość małego garnka. Bardzo dokładnie mieszamy (UWAGA: nie wyjeść zbyt dużo masy z garnka - trzeba mieć silną wolę, bo taka ciepła jest pyszna :)) i od razu przekładamy do lekko natłuszczonej formy dowolnego kształtu (ja użyłam małego ale wysokiego, plastikowego pojemnika). Szczelnie owijamy folią (żadne zapachy z lodówki nie moga się dostawać!) i schładzamy najlepiej dobę.

Moim zdaniem jest znacznie lepszy niż kakaowy, który swego czasu robiłam:
TUTAJ

Nie dodawajcie do niego herbatników! -blok jest słodziutki i waniliowy, więc same bakalie w zupełności wystarczają, ale musi być ich co najmniej tak dużo, jak u mnie.
sobota, 21 lipca 2007
TIRAMISU



Tiramisu jest wymarzone na upały, wyśmienita alternatywa dla lodów (choć chyba jeszcze bardziej kaloryczna ;)) Niestety deser ten (zwłaszcza jeśli robimy go wg tradycyjnej receptury, tzn. bez dodatku usztywniaczy typu żelatyna) jest kapryśny i jego struktura nie pozowala ładnie go sfotografować. No ale chyba warto poświęcić wygląd dla tego smaku ;)

Składniki:
* 350 g sera mascarpone
* 2 jajka
* opakowanie podłużnych biszkoptów

* łyżka cukru
* kakao
* szklanka mocnej, zimnej kawy

* kieliszek likieru amaretto

Żółtka utrzeć z cukrem na jednolitą masę (najwygodniej mikserem), dodać ser i delikatnie mieszać aż całość się połączy, wlać kieliszek likieru. Ubić pianę z białek i połączyć z masa serową, bardzo delikatnie wmieszać. Biszkopty maczać w kawie i układać w formie lub szklanej misie.Na biszkopty nałożyć warstwę sera, przykryć biszkoptami i ponownie nałożyć ser. Koniecznie wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc. Posypać kakao. Robię według tego przepisu od kilku lat i jeszcze się nie zawiodłam.

Drobna rada: zdecydowanie wygodniej jest najpierw ułożyć biszkopty w formie i dopiero nasączać kawą.Biszkopty bardzo szybko chłoną płyny, więc ryzyko ich połamania w trakcie nasączania i układania wysokie :)
środa, 11 lipca 2007
CREAMY & PURE



No i udało się. Wspaniale kremowy, aromatyczny ryż. Będzie wyśmienity także z dodatkami: konfiturą, cynamonem, bakaliami, czekoladą, kokosem, świeżymi owocami i z czym jeszcze dusza zapragnie :)

Oto czego potrzebujemy:

* 600ml pełnotłustego mleka
* 60g ryżu (ja dałam arborio)
* odrobiny soli
* 1 jajka
* 50g cukru (w oryginale jest ciemny brązowy, u mnie zwykły biały)
* łyżeczki ekstraktu waniliowego (w naszych warunkach waniliowy aromat)
* (w przepisie były również: 1/4 łyżeczki cynamonu i 40g rodzynek, ale pominęłam oba te produkty, gdyż chciałam uzyskać jedynie waniliowy, kremowy ryż)

Do rondelka wlać mleko, wsypać ryż i sól i doprowadzić do wrzenia na dużym ogniu. Następnie zmniejszyc ogień i gotować ok. 20 minut (często mieszać).W małej misce wymieszać dokładnie jajko i cukier, dodać łyżkę masy ryżowej, wymieszać i przelać wszytko do rondelka z ryżem. Mieszać często i gotować jeszcze ok. 10 minut, aż całość zgęstnieje.UWAGA - nie doprowadzać ryżu do wrzenia! Dodać wanilię, wymieszać. Podawać na ciepło lub zimno. Ja na sam koniec dodałam jeszcze odrobinę osełki
dzięki czemu ryż był jeszcze bardziej kremowy.



Tłumaczyłam ten przepis: http://www.elise.com/recipes/archives/001427rice_pudding.php

niedziela, 01 lipca 2007
DOMOWY JOGURT GRECKI


Dzisiaj lekko i letnio czyli jogurt grecki własnej produkcji. Nigdy wcześniej nie robiłam sama jogurtu, ale od dłuższego czasu miałam ochotę spróbować. Przyznaję, że za pierwszym razem nie wyszło idealnie (a to pewnie dlatego, że temp. określiłam ‘na oko’ a raczej na palec ;)) Za drugim razem pożyczyłam termometr i jogurt wyszedł wyśmienicie!




Przepis autorstwa prof. Zaleskiego z SGGW, podany przez Linn:

* 1 litr mleka pełnotłustego
* 4 łyżeczki mleka w proszku
* 3 łyżki jogurtu naturalnego (najlepiej Danone lub Bakoma)

Mleko podgrzać do 52 °C (właściwa temperatura jest bardzo ważna), wlać do termosu, dosypać mleko i energicznie potrząsać, aby nie było grudek. Dodać jogurt, wymieszać i po 2-3 godzinach mamy jogurt, który należy tylko schłodzić. Moja pierwsza porcja była jak widać z malinami. Po zrobieniu zdjęcia zostały one zmiksowane z jogurtem i z odrobiną cukru pudru.
Pyszne prosto z lodówki!
sobota, 16 czerwca 2007
KOKOSOWE KULECZKI Z GOA




Miało być ciasto na maślance, ale nic z tego - upały zmodyfikowaly moje plany. Przeglądając swoje zapiski w poszukiwaniu czegoś bardziej odpowedniego na tę pogodę, natknęłam się na owe kuleczki. Przepis podała Agusia na forum CinCin a ja miałam wreszcie okazję, żeby je zrobić, bo akurat mam masło orzechowe w domu. No i musiałam wypróbować ten przepis, gdyż uwilebiam słodkości z mlekiem w proszku. Kuleczki są bardzo dobre i bardzo słodkie (co wcale nie przeszkadzało mi zjeść 5 sztuk do jednej kawy :) )

Składniki podaję po moich drobnych modyfikacjach:
* 2/3 szkl. wiórków kokosowych
* 1/2 kostki masła
* 1 duża łyżka masła orzechowego
* 1/3 szkl. cukru pudru
* kilka kropel olejku waniliowego
* 1 i 1/4 szkl. mleka w proszku

Roztopić połowłę masła na patelni, wsypać wiórki kokosowe i zezłocić. Pozostawić do całkowitego ostygnięcia.
Utrzeć mikserem pozostałe masło z cukrem pudrem, masłem orzechowym i olejkiem waniliowym. Ucierając dodawać wiórki kokosowe oraz dosypywać mleko w proszku (należy wyczuć konsystencję, by była gęsta i niezbyt lepka). Odrywać kawałki masy i formować z nich kuleczki (gdy kulka klei się do rąk, dodać więcej mleka w proszku, jeżeli się kruszy się dodać więcej masła). Ułożyć kulki na talerzu. Wstawić na godzinę do lodówki.Ja włożyłam kilka do zamrażalnika i świetnie smakowały takie mocno zimne.I jeszcze jedno: muszę się przyznać, że nie miałam pojęcia, gdzie leży Goa ale po sprawdzeniu okazało się, iż jest to najpopularniejszy region turystyczny Indii. Państwo to leży na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Indyjskiego.
O! :)
piątek, 08 czerwca 2007
GALARETKA MLECZNO-WANILIOWA




To jeden z moich 'najulubieńszych' deserów dzieciństwa, który ostatnio przypomniała mi mama. A ja po tylu latach spróbowałam przyrządzić rzeczoną słodkość sama i naprawdę nie zawiodłam się na smaku. Bardzo mleczny i bardzo waniliowy - po prostu pyszny. A jak pięknie i słodko pachnie!

Na dwie niewielkie porcje ( 2 ramekiny) potrzebujemy:
* 1/4l mleka,
* 1 żółtko,
* 3 pełne łyżeczki cukru waniliowego*
* pełna łyżka zwykłego cukru,
* 1 czubata łyżeczka żelatyny (ja używam agar-agar),
* 1/4 szkl. wody.

Najpierw rozpuścić żelatynę w gorącej wodzie i odstawić. Następnie utrzeć łyżeczką żółtko z cukrami.Teraz zagotować mleko i kiedy przestygnie połączyć z koglem-moglem mieszając (nie zrobić jajecznicy!) a następnie dodać żelatynę.Przelać do foremek i wstawić do lodówki najlepiej na całą noc, żeby dobrze stężało.

*
pisząć o cukrze waniliowym mam na myśli domowej roboty cukier,
tzn. zwykły kryształ zamknięty szczelnie z dwoma, trzema laskami wanili. Tak przechowywane laski wanilii starczają na lata a aromatyzują każdą nowo dosypywaną do pojemniczka porcję cukru z równą intesywnością. Oczywiście same ziarenka wanilii dodane do mleka sprawdzą się tak samo dobrze.Nie polecam natomiast w tym deserze kupnych cukrów waniliNowych.
 
1 , 2