Blog z miłości do słodkości. Rozgość się...
środa, 12 września 2007
PRZEKŁADANY BISZKOPT CZEKOLADOWY





Oto do jakiej rozpusty może doprowadzić zapomniany słoik konfitur morelowych ;) Mamy taką sąsiadkę, która mieszka sama, rodzina w innym mieście, a że często wyjeżdża służbowo na tydzień lub dwa, prosi nas o opiekę nad swoim mieszkaniem. Podlewamy kwiaty, karmimy rybki, itp. Ale co najistotniejsze pani Joanna jest kobitką, która lubi przetwarzać :) Z owoców i warzyw robi wspaniałe zapasy i w podzięce za opiekę nad jej dobytkiem, hojnie nas nimi obdarza. Ten zapomniany słoik konfitur był właśnie jej autorstwa. Małosłodkie, szkilste, idealnie nadawały sie do przełożenia biszkoptu (mocno zmodyfikowany przeze mnie przepis Iwci). Ubiłam jeszcze kremówkę i voila. Ciasto na osłodzenie środka tygodnia gotowe.

Składniki:
- 2/3 szklanki mąki tortowej
- 2 łyżki ciemnego kakao
- 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 1 szklanka cukru pudru (w oryginale było 1,5)
- 6 jajek
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (można dać 2 jeśli ktoś ma obawy)
- szczypta soli
- słoik konfitury morelowej
- 500ml śmietany kremówki + łyżka cukru pudru

Białka oddzielić od żółtek, a następnie ubić z odrobiną soli na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier puder cały czas ucierając przy pomocy miksera. Następnie dodawać po jednym żółtku. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia. Mikser ustawić na wolne obroty, stopniowo dodawać mąkę, miksując do momentu, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Masę wylać do średniej tortownicy nasmarowanej uprzednio masłem i wysypanej tartą bułką. Piekarnik rozgrzać początkowo do 160 stopni C, piec około 15 minut do momentu, aż ciasto podrośnie, a następnie zwiększyć temperaturę do około 180- 200 stopni C i piec kolejne 15 minut. Po upieczeniu, pozostawić przez kilka minut w piekarniku, przy otwartych drzwiczkach. Wystudzić na metalowej kratce i całkowicie zimny przeciąć na 3 krążki. Nasączyć je dowolnym alkoholem (u mnie był to likier amaretto rozcieńczony wodą, by zapach i smak były bardzo delikatne). Na pierwszy krążek nałożyć ubitą z cukrem kremówkę, nałożyć kolejną część biszkoptu z konfiturą i przykryć ostatnim krążkiem, posmarować resztą kremówki.

wtorek, 12 czerwca 2007
CIASTO (CHLEBEK) BANANOWE








Do zrobienia tego ciasta namawiała mnie rodzinka, bo mnie jakoś nie kusiło,
chociaż same banany jak i wszelkie wariacje na ich temat, bardzo lubię. Upiekłam więc i nie żałuję. Co wiecej - na stałę wpisuję do repertuaru :) Miałam sporo przepisów na bananowe wypieki, a że na żaden nie mogłam się zdecydować, zrobiłam własną kompilację.Samo ciasto jest bardzo wilgotne ale bynajmniej nie ciężkie. Banany są doskonale wyczuwalne nie tylko w smaku ale i w zapachu, bo chlebek jest niesamowicie aromatyczny. Takie kromeczki świetnie smakowały cienko posmarowane prawdziwym masłem!

Składniki:
* 210g mąki
* płaska łyżeczka proszku do pieczenia
* 110g zwykłgo cukru
* 2 płaskie łyżeczki wiórków kokosowych (oczywiście można dać więcej, ale ja nie chciałam, żeby zdominowały smak bananów, tylko lekko podkreśliły egzotyczny smak :))
* 1 całe jajko + białko
* 2 duże, bardzo dojrzałe, ale nie brązowe banany
* 100g oleju (odmierzam na wadze, dlatego podaję olej w gramach)
* masło i wiórki do oprószenia formy

Do sporej miski należy przesiać mąkę, proszek a następnie dodać cukier i wiórki.W osobnym naczyniu rozgniatamy widelcem banany i dodajemy do sypkich składników. Następnie wlewamy do nich olej, wszystko lekko mieszamy. Dodajemy rozbełtane jajko + białko i znów krótko mieszamy do połączenia składników.Całość przekładamy do małej formy keksówki wysmarowanej masłem i oprószonej wiórkami kokosowymi.Pieczemy 60 min. w 170 stopniach a potem zostawiamy w piekarniku jeszcze 10 minut.
Jeśli ktoś ma obawy, że mu nie wyjdzie, może dodać nieco więcej proszku do pieczenia. Mnie pięknie wyrosło przy jednej płaskiej łyżeczce, no ale różnie to bywa. Ja zmniejszam niemal zawsze ilośc proszku do pieczenia, bo bardzo nie lubię jego posmaku w wypiekach.